Strony

20150727

Niedziela dla włosów(15) - Łaźnia Agafii, Timotei, Seri

Hej :)
Dzisiaj będzie bardzo krótko.

  • Na zwilżone włosy nałożyłam mieszankę: 1 łyżka maski Seri miodowej, 1 łyżka skrobi ziemniaczanej, 5 kropli oleju z pestek brzoskwini
  • Włosy umyłam balsamem z melisą Mrs. Potters.
  • Nałożyłam na 10 minut maskę regenerującą Łaźnia Agafii.
  • Spłukałam włosy i nałożyłam na końce odżywkę Timotei Lśniący Blask.


Włosy są bardzo mięciutkie, nie puszą się, mimo 3-krotnego deszczu :) 

20150726

Makeup Revolution Pure Pigments - makijaż

Hej :)
Dzisiaj mam dla Was kolejny makijażowy post.
W tamtym tygodniu bardzo mnie korciło, żeby kupić coś, co nada oku błysk.
Takim oto trafem zakupiłam na ezebra.pl 2 pigmenty z MUR i pomadkę do ust w kredce z NYC. Pokażę je tylko w kompletnym już makijażu, a ich recenzję i dokładne kolory później, bo mam zamiar zakupić ich więcej.
Postanowiłam wymyślić jakiś z użyciem dwóch pigmentów, gdyż nie mogłam się powstrzymać i użyć tylko jednego.
Pierwszy z nich to kolor Indirect, czyli beżowo-brązowy z lekko różową poświatą.
Drugi, Starless jest szaro-czarny z drobinkami.







A teraz makijaż krok po kroku:
  • Na powieki nałożyłam podkład.
  • Zmatowiłam pod łukiem brwiowym i nad załamaniem powieki pudrem bambusowym.
  • Na powiekę zaaplikowałam cień Warm Silver.
  • Część powieki przy wewnętrznym kąciku pokryłam pigmentem Indirect.
  • Załamanie powieki podkreśliłam cieniem Alloy i rozblendowałam go by utworzyć lekki kształt kociego oka.
  • Po skończeniu pracy z cieniem, na drugą część powieki zaaplikowałam pigment Starless, delikatnie go rozprowadziłam mniej więcej do połowy oka.
  • Dolną linię rzęs rozświetliłam jasnym pigmentem.
  • Zrobiłam kreskę czarnym eyelinerem.
  • Wytuszowałam rzęsy tuszem.
  • Na twarz zaaplikowałam podkład.
  • Kości policzkowe podkreśliłam brzoskwiniowym różem, a wcześniej delikatnie ciemniejszym pudrem.
  • Twarz przypudrowałam pudrem bambusowym.
  • Na usta nałożyłam szminkę.
Użyte produkty:
  1. Podkład Revlon Colorstay 110 do cery suchej.
  2. Puder bambusowy FM Group.
  3. Paleta Zoeva Mixed Metals.
  4. Pigmenty Indirect i Starless MUR.
  5. Czarny Eyeliner FM Group.
  6. Tusz do rzęs Lash Expert Mascara z FM Group (niedługo post całkowicie o nim).
  7. Róż mineralny Coral z FM Group.
  8. Puder z Mary Kay - niestety nie wiem jaki odcień.
  9. Szminka Maybelline Color Sensational nr 250 - Mystic Mauve

Jak Wam się podoba?

20150721

Ombre Seahorse - makijaż

Cześć :)
Dzisiaj mam dla Was pierwszy post z makijażem. 
Jak już wiecie z mojego Instagrama, dopiero zaczynam przygodę i nie potrafię za wiele. Chociaż patrząc na to, że kiedyś namalowanie kreski kredką było dla mnie katorgą, to postępy są ogromne. Mam nadzieję, że będziecie śledzić moje poczynania w wielkim świecie makijażu.
Jako, że moje upodobania co do muzyki są dosyć ciekawe, bo słucham różnych odmian metalu i zazwyczaj ubieram się na ciemno, to byłam święcie przekonana, że całe życie spędzę z czarną kreską na oku. Nic bardziej mylnego, stwierdziłam, że makijaż będę traktowała jako pewnego rodzaju sztukę. Nie umiem rysować, to chociaż tutaj wyrażę się artystycznie. Nie ma co się spodziewać u mnie wściekle różowych oczu, czy różnych dziwnych, bardzo kolorowych kombinacji, ale nie będę się ograniczać. Bardzo lubię swoje oczy, mają dosyć ciekawy kolor, czasem są bardziej niebieskie, czasem szare, a czasem zielone, nie wiem od czego to zależy :P. W moim makijażu grają one pierwsze skrzypce i tak chyba pozostanie :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba!
Jeśli jesteście zainteresowani moim makijażem, to zapraszam do dalszego czytania!

1. Na łuk brwiowy nałożyłam odrobinę pudru bambusowego, żeby go zmatowić ( nie mam jeszcze jasnego, matowego cienia :/ ).
2. Na zewnętrzny kącik nałożyłam bardzo delikatny cień z drobinkami w kolorze cielistym o lekko różowawym zabarwieniu - Warm Silver 
3. Na drugą część powieki - bliższą załamaniu, nałożyłam srebrny, połyskujący cień - Aluminium
4. W zewnętrzną część powieki nałożyłam matowy czarny cień - Onyx i puchatym pędzelkiem go rozblendowałam.
5. Zaaplikowałam fioletowy eyeliner - Sea Horse.
6. Następnie mniej więcej od połowy zaczęłam delikatnie nakładać na obecną już kreskę czarny eyeliner. Im bliżej zakończenia, tym więcej eyelinera użyłam.
7. Wytuszowałam rzęsy tuszem.
8. W twarz wklepałam podkład.
9. Na kości policzkowe nałożyłam róż.
10. Twarz przypudrowałam pudrem bambusowym.
11. Usta pomalowałam szminką




















Lista produktów:

  • Paleta cieni - Zoeva Mixed Metals
  • Tusz do rzęs Volume designer mascara w odcieniu Midnight black z FM Group 
  • Puder bambusowy z FM Group - niestety nie przeżył upadku
  • Róż mineralny w odcieniu Coral z FM Group
  • Czarny eyeliner z FM Group
  • Fioletowy eyeliner w odcieniu Sea Horse z Sephory
  • Podkład Revlon Colorstay 110 do cery suchej
  • Szminka Maybelline Color Sensational w kolorze 250 - Mystic mauve

Zdjęcia makijażu jeszcze mi niezbyt wychodzą, ale staram się :)
Jak wam się podoba? Z chęcią przyjmę słowa krytyki.

20150719

Niedziela dla włosów (14) - Olejek Kneipp, Natur Vital i Kallos Pro - Tox

Hej! :)
Początkowo miałam zamiar dzisiaj hennować włosy, ale postanowiłam, że przez tydzień mocniej o nie zadbam, żeby nie mieć takiego dużego przesuszu.
Przy mojej ostatniej wizycie w Hebe zostałam 'uraczona' kilkoma próbami. Wśród nich były dwie saszetki olejku Kneipp, o tego. Pomyślałam, że w sumie nie chce mi się myć włosów o godzinie 23 i chwyciłam ten olejek. Pierwsze wrażenie jest takie, że bosko pachnie! No po prostu cudownie, takim świeżym grejpfrutem czy pomelo. Zakochałam się w tym zapachu i wiem, że muszę kupić pełnowymiarowe opakowanie, chociażby do smarowania ciała.

A teraz jak wyglądała moja niedziela? :

  • Naolejowałam włosy na całą noc
  • Rano zemulgowałam olej balsamem Mrs. Potters z melisą
  • Spłukałam i nałożyłam na 10 minut maskę Natur Vital
  • Znów spłukałam i nałożyłam od ucha w dół maskę Kallor Pro - Tox na chwilę
  • Po spłukaniu włosy odcisnęłam w ręcznik i przeczesałam palcami z balsamem Joanny oraz lekko je ugniotłam
  • Później zabezpieczyłam końcówki serum z Isany
Zdjęcia zrobiłam jak włosy były jeszcze lekko wilgotne, niestety później dopadł mnie deszcz. Miałam zamiar zrobić ładne zdjęcia na zewnątrz, no ale niestety się nie udało, bo włosy trafił szał :P

Ale ogólnie były bardzo miękkie, dobrze nawilżone i dociążone :)




Troszkę nie złapało ostrości :(



No i tutaj po deszczu :/
Dzisiejsza niedziela była bardzo w porządku, ale zdjęcia mi niestety się średnio udały.
A jak tam Wasze niedziele?

20150712

Niedziela dla włosów (13) - Powrót do ulubieńców, czyli Natur Vital i Alterra

Hej :)
Ostatnio znów przerwa od pisania, więc wracam dla Was z niedzielą dla włosów i kilkoma innymi postami, które opublikuję na dniach.
Moje włosy nie sprawiają mi wielu kłopotów, czasem tylko po dłuższym czasie na dworzu trochę się plączą. W przyszłym tygodniu będę hennować włosy, więc zaburzę moją koncepcję miesiąca bez szamponu, ale myślę, że jeden raz nie wpłynie jakoś diametralnie na nie.
Obecnie rozczesuję włosy głównie przed myciem i czasem w ciągu dnia, gdy chcę je ładnie związać w kucyk. Po myciu rozczesuję je palcami z balsamem Joanny. Dzięki temu nie psuję im skrętu. Dodatkowo nie puszą się tak bardzo jak wcześniej, ale to raczej zasługa mycia odżywką. Skalp jest bardzo zadowolony, nic się nie łuszczy, ani nie swędzi.

A teraz co zrobiłam z włosami dzisiaj:


  • Włosy i skalp umyłam balsamem z melisą Mrs. Potters
  • Spłukałam i nałożyłam na 20 minut maskę: 2 łyżeczki Natur Vital, łyżeczkę Alterry z granatem i aloesem, łyżki skrobi ziemniaczanej i kilku kropli oleju kokosowego
  • Po spłukaniu nałożyłam odrobinę odżywki Garnier, Cudowne olejki
  • Wilgotne włosy przeczesałam balsamem z Joanny i zostawiłam do naturalnego wyschnięcia
  • Końce zabezpieczyłam serum Marion, migdał i dzika róża
Włosy są bardzo miękkie i nie plączą się. Bardzo ładnie się pofalowały, co mnie niezmiernie cieszy :)






Pozdrawiam, Marta :)