Strony

20151007

Ulubieńcy września - makijażowo i włosowo

Witajcie :)
Postanowiłam dołączyć do grona blogosfery, które co miesiąc wiernie opisuje Wam produkty, które skradły ich serca.
We wrześniu użyłam wielu nowości, z racji tego, że miałam urodziny, to mogłam sobie pozwolić na małe szaleństwo.
Na początku miesiąca zrobiłam zakupy na Triny.pl, a później zakupiłam trochę rzeczy do makijażu.
Spośród tych produktów wybrałam, te, które naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły i bez których już raczej się nie obędę.

Zacznę od produktów do włosów:

Czarna maska marokańska, Planeta Organica

Idealna zarówno przed myciem, jak i po. Dzięki niej włosy są sypkie, miękkie i błyszczące. Jest dosyć ciężka, ale nie na tyle, żeby obciążać moje włosy. Do tego ma przepiękny zapach.



Aloesowa maska Natur Vital

Uwielbiam ją do olejowania włosów, zawsze mogę na nią liczyć i wiem, że moje włosy ją kochają. Zapewnia miękkość, sypkość oraz zwiększa podatność na falowanie.
I tak jak w przypadku poprzedniej - uwielbiam jej zapach.



Olej z nasion bawełny, Nacomi

Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to jest mój olej. Bardzo zmiękcza włosy, dzięki niemu błyszczą i wyglądają na dużo zdrowsze, a po dłuższym stosowaniu, mam nadzieję, że i takie będą :)


I część makijażowa:

Paleta Too Faced Chocolate Bar
Cienie o świetnej pigmentacji, przepiękne kolory, można nimi stworzyć lekki makijaż na dzień, jak i mocniejszy, wieczorowy. Jak tylko ją otwieram to w całym pokoju pachnie kakao :)




Konturówka do brwi w żelu, Inglot
Podchodziłam do niej jak pies do jeża, ale w końcu stwierdziłam, że spróbuję, bo przecież co mi szkodzi. I tak, dzięki temu mam neutralne brwi, bez prześwitów. Widać, że jest bardzo wydajna. Mój odcień to 16, brąz, lekko wpadający w rudość.



Gąbka do podkładu, Real Techniques

Moja pierwsza, więc porównania nie mam. Przyjemnie aplikuje się nią podkład, nie robi smug, makijaż wygląda lżej, ale krycie jest mocniejsze. Musicie mi wybaczyć, że jest brudna, ale zdjęcie robiłam bezpośrednio po użyciu.



I to już wszyscy ulubieńcy tego miesiąca :) 
Wklejajcie linki do Waszych postów w tej tematyce, z chęcią poczytam, co u Was królowało we wrześniu.

A na koniec jeszcze zdjęcie moich włosów


Pozdrawiam, Marta.

10 komentarzy:

  1. Słyszałam dużo dobrego o tej masce NaturVital, chyba pora zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny masz kolor po tej hennie. Ja też już jestem po kolejnym farbowaniu =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię maski: marokańską i Natur Vital :)

    OdpowiedzUsuń
  4. olej z nasion bawełny kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O oleju z nasion bawełny i masce NaturVital słyszałam sporo dobrego, ale nie miałam jeszcze okazji bliżej ich poznać :) Piękne włoski :)

    Zostaję na dłużej i zapraszam do siebie w wolnej chwili :*
    www.rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców :)
    Włoski śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maski znam, ale nie używałam. Ale zainteresował mnie Inglot do brwi :) Może gdzieś dopadnę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znamy produktów. Włosy mają świetny odcień

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny masz kolorek :)
    Uwielbiam maskę marokańską (ach, aż za nią zatęskniłam) i maskę naturvital :)

    OdpowiedzUsuń