Strony

20150721

Ombre Seahorse - makijaż

Cześć :)
Dzisiaj mam dla Was pierwszy post z makijażem. 
Jak już wiecie z mojego Instagrama, dopiero zaczynam przygodę i nie potrafię za wiele. Chociaż patrząc na to, że kiedyś namalowanie kreski kredką było dla mnie katorgą, to postępy są ogromne. Mam nadzieję, że będziecie śledzić moje poczynania w wielkim świecie makijażu.
Jako, że moje upodobania co do muzyki są dosyć ciekawe, bo słucham różnych odmian metalu i zazwyczaj ubieram się na ciemno, to byłam święcie przekonana, że całe życie spędzę z czarną kreską na oku. Nic bardziej mylnego, stwierdziłam, że makijaż będę traktowała jako pewnego rodzaju sztukę. Nie umiem rysować, to chociaż tutaj wyrażę się artystycznie. Nie ma co się spodziewać u mnie wściekle różowych oczu, czy różnych dziwnych, bardzo kolorowych kombinacji, ale nie będę się ograniczać. Bardzo lubię swoje oczy, mają dosyć ciekawy kolor, czasem są bardziej niebieskie, czasem szare, a czasem zielone, nie wiem od czego to zależy :P. W moim makijażu grają one pierwsze skrzypce i tak chyba pozostanie :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba!
Jeśli jesteście zainteresowani moim makijażem, to zapraszam do dalszego czytania!

1. Na łuk brwiowy nałożyłam odrobinę pudru bambusowego, żeby go zmatowić ( nie mam jeszcze jasnego, matowego cienia :/ ).
2. Na zewnętrzny kącik nałożyłam bardzo delikatny cień z drobinkami w kolorze cielistym o lekko różowawym zabarwieniu - Warm Silver 
3. Na drugą część powieki - bliższą załamaniu, nałożyłam srebrny, połyskujący cień - Aluminium
4. W zewnętrzną część powieki nałożyłam matowy czarny cień - Onyx i puchatym pędzelkiem go rozblendowałam.
5. Zaaplikowałam fioletowy eyeliner - Sea Horse.
6. Następnie mniej więcej od połowy zaczęłam delikatnie nakładać na obecną już kreskę czarny eyeliner. Im bliżej zakończenia, tym więcej eyelinera użyłam.
7. Wytuszowałam rzęsy tuszem.
8. W twarz wklepałam podkład.
9. Na kości policzkowe nałożyłam róż.
10. Twarz przypudrowałam pudrem bambusowym.
11. Usta pomalowałam szminką




















Lista produktów:

  • Paleta cieni - Zoeva Mixed Metals
  • Tusz do rzęs Volume designer mascara w odcieniu Midnight black z FM Group 
  • Puder bambusowy z FM Group - niestety nie przeżył upadku
  • Róż mineralny w odcieniu Coral z FM Group
  • Czarny eyeliner z FM Group
  • Fioletowy eyeliner w odcieniu Sea Horse z Sephory
  • Podkład Revlon Colorstay 110 do cery suchej
  • Szminka Maybelline Color Sensational w kolorze 250 - Mystic mauve

Zdjęcia makijażu jeszcze mi niezbyt wychodzą, ale staram się :)
Jak wam się podoba? Z chęcią przyjmę słowa krytyki.

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie, nie widać, że dopiero zaczynasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wygląda ten fioletowy eyeliner.

      Usuń
  2. świetna kreska :) i masz bardzo ładny kształt brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasuje Ci taki makijaż. :)
    Ja mam opadającą powiekę i w tak upalne dni wolę nie używać nawet cieni do powiek -,-

    OdpowiedzUsuń
  4. Fioletowy eyeliner jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń