Strony

20150529

Evolution of Smooth, czyli słynny balsam EOS - recenzja

Dzisiaj mam dla Was recenzję, chyba jednego z najbardziej popularnych balsamów do ust.
Zacznę od tego, że nigdy nie lubiłam mieć czegoś, co ktoś już ma. Kiedy widziałam, że w  moim otoczeniu ktoś sobie coś kupił, to starałam się znaleźć coś innego. 
Tego jajeczka u nikogo nie widziałam, ale czytałam kilka recenzji na blogach i stwierdziłam, że mogłabym sobie je kupić. A skusił mnie przede wszystkim skład. Od kiedy jako dziecko zaczęłam używać ochronnych pomadek, przez moje ręce przewinęła się naprawdę ogromna ilość. Nie było na rynku pomadki, której bym nie próbowała. Szczerze mówiąc, to chyba nie znalazłam żadnej, która by naprawdę długofalowo nawilżała usta. Dodatkowo wiele z nich powodowało u mnie dziwne drapanie w gardle. Postanowiłam pozbyć się wszystkich pomadek, które posiadałam i zamówiłam swojego pierwszego Eosa. Wybrałam smak/zapach Honeysuckle Honeydew. W sumie nie wiem dlaczego, ale podobał mi się jego kolor. Od pierwszego użycia zakochałam się w nim i wiedziałam, że nie zamienię go na żadną inną pomadkę. Następny był Raspberry Pomegranate, a niedawno kupiłam Medicated Tangerine. Wszystkie pięknie pachną, natomiast ten ostatni ma dziwną nutę w zapachu, ale z tego co czytałam, to dlatego, że ma jakiś leczniczy składnik. Teraz zapraszam na ocenę i podsumowanie.

Opakowanie:

  • okrągłe
  • łatwe do zlokalizowania w torebce
  • nie otwiera się
  • nie pęka po upadku na podłogę (mój upadł mi w autobusie i się turlał między nogami ludzi, wyobraźcie sobie minę niektórych panów, gdy jakaś dziwna kulka latała po autobusie, ja płakałam ze śmiechu)
  • bardzo poręczne
  • nie wyrabia się po dłuższym użytkowaniu
Aplikacja:
  • samo "masełko" jest zawsze zbite
  • nie rozpuszcza się i nie brudzi opakowania
  • nakładanie jest w porządku
  • nie da się nałożyć za dużo
  • pod koniec najlepiej rozciąć ten stelaż i wybierać palcami, jedyny minus tego kształtu
Zapach:
  • Honeysuckle Honeydew - słodki, delikatny, pod koniec używania przestał mi odpowiadać, nie wiem dlaczego
  • Raspberry Pomegranate - słodki, bardzo owocowy, miałam ochotę na owoce po powąchaniu
  • Medicated Tangerine - mocno mandarynkowy, przypomina aromat skórki pomarańczowej, na początku ostry i gryzący, później jest lżejszy
Działanie:
  • świetnie nawilżają
  • pozostawiają lekką warstwę na ustach
  • wystarczy 2-3 razy dziennie posmarować usta
  • pozbawiają suchych skórek
  • nie zbierają się w kącikach ust
Cena:
  • w Stanach jest to ok.3$
  • przez internet można kupić już za 20zł
Dostępność:
  • w Polsce tylko przez internet
  • na Allegro jest dużo podróbek
Dla mnie Eos jest najlepszy i wszystkim Wam bardzo polecam!

1 komentarz:

  1. Tak, ten balsam jest słynny i też muszę się nim zainteresować :-) potrzebuję ostatnio mega nawilżenia na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń